RSS
 

Szacunek

22 mar

W czasie wojny Rosjanie, co by nie robili mieli przechlapane
Przez zastraszonych przywódców bzdurne polecenia wydawane
Liczyło się bez przygotowań wrogich linii zdobycie
Wojska nie karmiono, bo na froncie i tak krótkie ich życie

Rozstrzeliwano bez wyjaśnień tych, co się wycofywali
Prawie milion żołnierzy nkw-dziści w ten sposób ukarali
Niewola chyba miała najbardziej tragiczne skutki
Brak czegokolwiek robił żywot bardzo krótki

Jeniec by przeżyć, choć dzień, pracował ponad miarę
Ale rodzinom zdrajców zabierano kartki za karę
Rannych zostawiano lub dobijano, raczej z litości
Dwadzieścia milionów ku przestrodze ludzkości

 

Wojna to już historia

22 mar

Temudżyna hordy, Wikingowie, byli skłóceni
Dla korzyści materialnych z najazdów jednoczeni
Trzeba się było dzielić zyskiem z żołnierzami
A wiernych i zasłużonych utrzymywać latami

Później walka o bogactwa i ręce do pracy
Przybrały formy bardziej zorganizowane
Armie z poboru ku chwale ojczyzny wybijane
Całe zyski dla władzy, choć jej losy niezbadane

Bo obrazy wojny nie poprawiały jej wizerunku
Prostsze kursy wymiany dalekie od rabunku
Celem wojny nie było samo niszczenie
A zdobycie łupów i do pracy przymuszenie

Bez krwawych jatek, historii i dramatów
Będących kanwą wielkich poematów
Teraz cywilizacja bardziej wyrafinowana
Ofiara po troszku grabiona nieokaleczana

Walka toczy się w bankowych gabinetach
Kamienie już nie na szańcach a w monetach
Zamiast armii ponadnarodowe organizacje
Nadzorujące notowania i rozdzielające dotacje

Jednym ruchem można zmienić kraju notowania
Widmo kryzysu wymusza rozsądne zachowania
Można grabić państwa i pośrednio w nim żyjących
Bo ustaw i niepisanych zasad niewielu rozumiejących

Ludzi do dożywotniej pracy masz całe miliony
Wolny człowiek posłuszny, bo jest zadłużony
To jest kolejna mutacja choroby człowieczej
Groźniejszej, ale bezbolesnej ku pociesze

Choroby, które nie bolą kończą się zazwyczaj tragicznie
Same pozytywy, radości i śmierć – komicznie

 

Dwie krople

22 mar

Nie potrafię zresetować umysłu swego
Nie potrafię zapomnieć uczucia wielkiego
Każdy dzień przelotną chwilę wspominam
Miejsca w mieście w lesie pocałunki wagina

Serce i umysł przez rozpacz rozdarte
Czy życie bez ciebie jest cokolwiek warte?
Jakbyś tu była to bym cię skonsumował
Wszystko naraz, całą bym cię znowu całował

Ale jesteś daleko i przepełniona złością
Mój uśmiech nie ma nic wspólnego z radością
Po chwilach razem przychodzą rozstania
I chmury na niebie wiatr rozgania

Dwie krople, choć tak do siebie pasujące
Są, ale nie razem w rzece życia płynącej
To, co mamy to tylko wspomnienia
I niech czas i nikt tego nie zmienia

 

Zło nie ma imienia

22 mar

To ironia, że lekarz, co za leczenie ma płacone
Zabija, w imię prawa dziecko, bo nienarodzone
Ten, co „osądza” zgodnie z prawem, ale i sumieniem
Chroni zabójców nawet przed moralnym osądzeniem

Miliony matek poszłoby w ogień za swymi pociechami
Ale tysiąc cieszy się butnie 25 srebrnikami
Zabójca będzie się patrzył w oczy niedoszłej ofierze
A ona go będzie kochać, jak dziecko ufnie i szczerze

Złe czyny, które czasem robimy w zaślepieniu
Pomyślmy czyje podszepty pchają nas ku temu
Nie walczmy a budujmy, bo miłości nie można pokonać
I tej matce i jeszcze wielu przyjdzie się o tym przekonać

 

Marzenie

22 mar

Samotność była już nie do zniesienia
Ogrzany ciepłem ogniska domowego
Budzę się i widzę kogoś szczęśliwego
Odzyskałem radość i sens istnienia

Mogę mówić i żartować swobodnie
Z kimś myślącym i to tak pogodnie
Wieczorne pogawędki przy kawie
I… Hm tez było ciekawie

Tak bardzo nie chciałbym cię rozczarować
Do końca życia być i cię miłować
Ale czy zasługuję by tego żądać
Czy życie może jak raj wyglądać?

Co robić by tego nie pieprzyc?
Co robić by jeszcze polepszyć?
Żeby nie wkradła się rutyna
Żeby wiedźmę zwyciężała miła dziewczyna

 

Pies

22 mar

Jak wielkim przyjacielem jest pies dla człowieka
Gdy wracam do domu on z utęsknieniem czeka
Skacze i radośnie merda ogonem
Gdy mnie nie było to on opiekował się domem

Mruczy, szczeka i staje na tylnych łapach
Patrzy głęboko w oczy i liżąc chce dać buziaka
Pies zawsze nabiera cech swojego pana
Mapa naszego charakteru w nim jest odrysowana

Przyjaciel czy partner nie raz cię zawiedzie
A pies nie zostawi nawet, gdy będziesz w biedzie
Możesz go złajać, wypędzić, gdy jesteś nie w humorze
A on i tak wiernie będzie kochać samotny na dworze

 

Zmarli

22 mar

Ilu ludzi wspaniałych od nas ciągle odchodzi
Ile rożnych wspomnień dzięki nim w nas się rodzi
To znaki żeby w końcu zrobić najważniejsze rzeczy
I przestać troszczyć się o materialne śmieci

 

Pogrzebani za życia

22 mar

Pogrzebani za życia przyjaciele
I małżeństwa, które się rozpadły
Kiedyś razem i łączyło ich tak wiele
A teraz każdemu inne wieją wiatry

 

Przyjaciele

22 mar

Gdy widzę, co robią moi przyjaciele
To od bandytyzmu dzieli ich niewiele

Jak patrzę na niektóre kobiety
To żoną mą facet będzie niestety

I obserwuję ludzkie zachowanie
Mym przyjacielem zwierze zostanie

 

Bliscy z przeszłości

22 mar

Czy można do przeszłości nie wracać myślami?
Wszystko, co dobre zostaje za nami
W nową przyszłość patrzymy z nadzieją
Nowi ludzie wokoło do nas się śmieją

A co dzieje się z bliskimi z przeszłości
Zapomniani wyklęci w nicości
Nie rozumiem takiego traktowania
Czas zmienia ludzi do niepoznania

Po umarłych przynajmniej łzy z oczu spływają
A ludzie swych bliskich w pamięciach uśmiercają
Brak kontaktu i czasu na spotkanie
Przyjacielu a ja tak czekam na nie